Skip Navigation
 

09. WOJNA BOGÓW I GOTYK NADWIŚLAŃSKI

Walhalla

W TEJ PIĘKNEJ BYDGOSKIEJ KATEDRZE zaśpiewał w skromnym kościele parafialnym na występie Eleni biskupek, więc musimy go Pouczyć, JAKA TA KATEDRA BYŁA. Według naszej historiografii przedjezuickiej to Ojcem Słowian był Posejdon a Matką Lila Weneda. O tej Wenedzie nic nie wiadomo – z wyjątkiem tego, że tak nazywała się zburzona przez Czechów i Krzyżaków katedra na zamku Biskupim w Bydgoszczy.

Historia Bydgoskiej ŁUCZNICZKI, jakich w Niemczech jest 4, ma logiczny związek z LILĄ WENEDĄ, której naśladownictwem jest WRATISLAWIA. Cesarz nie przyjechał na otwarcie Wratisławii, bo się Obraził. Według cesarskiego Życzenia to Wratislawia miała mieć wysokość Hagia Sophii w Konstantynopolu czyli Lili Wenedy w Bydgoszczy, ale jest o 6 metrów niższa, bo bydgoszczanie, zamierzając odbudować Lilę Wenedę, taką wysokość Bergowi Dopuścili.

We Wrocławiu stoi Partner bydgoskiej Łuczniczki SZERMIERZ, który jest pomnikiem Pokerzysty, który w grze z szulerami Szpady NIE PRZEGRAŁ a były to czasy, gdy studenci chodzili ze Szpadami. Korporacja zarządziła śledztwo, które wykazało, że grał Bohatersko więc upamiętniono go STATUĄ toteż Berg wolał się Golasowi nie narażać.

Izaak Newton zostawił plan i metrykę Świątyni Salomona w Jerozolimie. Według niego ŚS była kopią Hagia Sophii w Konstantynopolu a zbudował ją faraon Sezostris III, który wbijał słupy graniczne nad Indusem i Wołgodonem. Ja uzupełniłem to, że Hagia Sophię zbudował k'Orfeusz na mauzoleum Eurydyki-EUROPY jako dwukonches z kopi czterokonchu Wallhali, później Lili Wenedy w Bydgoszczy.

Ponieważ obrażeni na słupy graniczne na Wołgodonie Ariowie stali zbrojeniowej z Kielc na Wieńce i Półwieńce Imperialnej świątyni Sezostrisa nie przysłali to Sezostris kazał je wyrabować z EUROPY, gdzie zastąpiono je PRZYPORAMI.

Szwedzka Atlantyda była w BYDGOSZCZY ??? Była też kojarzona z Nowogrodem Wielkim jako HIPERBOREĄ, ale musiała być nad Ciepłym Bałtykiem. Gdy kilkanaście lat temu Szwedzi wymieniali pale fundamentowe ZANTYRA nad Nogatem to domagałem się badań DENDROLOGICZNYCH. Jednak dopiero kilka lat temu ktoś napisał, że ZANTYR to Najstarszy Zamek Ceglany w Europie. Nie uwierzyłem, ale skojarzyłem te pale fundamentowe Zantyra ze SZWEDZKĄ Atlantydą.

W Zantyrze przewodnik mówił, że Malbork był budowany z cegły ZESZKLONEJ. Pokazywał taką – znacznie większą do Duńskiej – dzwonił w nią mówiąc, że jest znacznie twardsza od wiśniówki i NIEKOROZYJNA Jak Szkło. Mówił też, że Prusacy zaczęli Rozbierać Zantyr dla UZYSKU tej cegły, ale studenci berlińscy zaczęli Protestować więc król Wydał PATENT. Odbudowy Zantyra dokonano jednak Wiśniówką, bo Zantyrskiej NIE UMIANO.

Podczas wykopalisk archeologicznych Franza J. Straussa zwróciłem uwagę, że cegły były wypalane węglem Wałbrzyskim. ZENDRÓWKA to nie była a cegła, która prezentował Przewodnik była jasna. Wytłumaczyłem to sobie, że Zantyr był Ostatnim Dziełem gotyku Nadwiślańskiego, po zbudowaniu którego technologię cegły Zantyrskiej ZAPOMNIANO. Nazwa WYSZOGRÓD świadczy, że była to Cytadela. Również nazwa KRYSPIN kojarzy się z Kriepastią czyli Rusią na Pomorzu. Serenowie kultury amfor kulistych po podboju Pomorza ok. r. 2600 pne zmienili nazwę Bydgoszczy z Bartodzieja na WENEDĘ.

Bydgoszcz była KLUCZEM Kanału Przemysłowego, zbudowanego dla metalurgii Kaszubskiej, na szwedzkiej rudzie i cieszyńskim węglu. Posejdonidzi MUSIELI budować metalurgię Kaszubską, gdyż byli pod SZACHEM metalurgii Powiślańskiej Asklepionidów. Najwspanialszym dziełem tegoż Gotyku Nadwiślańskiego czyli KONSTRUKTYWIZMU była WALHALLA, którą Serenowie po podboju Kujaw przemianowali na LILĘ WENEDĘ czyli Słowiański Kwiat. Fundatorem Walhalli mógł być Ogiges-Ajgialos, ale "wychodzi mi", że GENIUSZ Chęsa? Kar-k'Orfeusz użył planu Walhalli do mauzoleum Eurydyki-Europy: Dwukoncha EUROPY z Czterokonchu Walhalli.

Niemcy WSTYDZĄ SIĘ Starego Pałacu Cesarskiego w Norymberdze, który wygląda jak Chłopska Chałupa. Eksponują więc NOWY pałac Cesarski: https://www.globtroter.info/podroze/3444-niemcy-trzy-zamki-norymbergi// Cytuję: TO MIEJSCE CESARSKIE, bo przecież musiał on utrzymywać dystans nie tylko wobec dworzan, ale nawet wielmożów, było w cesarskiej emporze – chórze. Prowadzą na nią schody łączące kaplicę z pałacem. Poza wspomnianymi budowlami, za Wzgórzu Zamkowym znajduje się również sporo innych obiektów.

Muszę Niemców Rozczarować, że to nie była Kaplica Cesarska tylko WARTOWNIA – kopia Wartowni na Najwspanialszym Zamku Cesarskim na OVERBURGU w PRADZE-Kolonii, zbudowanym przez Pragę i Foreneusza-FRANCJONA jako Bliźniaka płockiego AMAZONA, gdzie – jak to mamy w ikonografii – też była taka Wartownia. Poza tym taką Wartownię zbudowano też w Chebie, gdzie był Skarbiec Praski. Nazwa PRAGA Czeska wzięła się od Zabicia przez Hellenów Skandynawskich Foreneusza-FRANCJONA, wobec czego NOWY Pałac Cesarski w Norymberdze jest z V TYSIĄCLECIA PNE, nad czym można Zapłakać… Po śmierci Foreneusza Praga wróciła z dziećmi do Krokowa, który zaczęto zwać PRAGĄ a Pradze nad Renem przywrócono nazwę KOLONIA od DeuKALIONA.

NOWY pałac Cesarski w Norymberdze SPYCHA więc Stary Pałac PRZED Pragę i Foreneusza, którzy aliansem matrymonialnym Zakończyli Wojnę Bogów. Ponieważ Młyny Rothera w Bydgoszczy są Techniką STAREGO Pałacu Cesarskiego w Norymberdze to kwalifikuje je TAKOŻ. Ale bądźmy kompromisowi – że gdy Asklepios ze Lwowa zajął Powiśle to Innachos MUSIAŁ budować Koszary Polskie w Bydgoszczy i to Śpieszno.

https://repozytorium.biblos.pk.edu.pl/redo/resources/30106/file/suwFiles/SochaczewskiR_MlynRothera.pdf

Radosław Sochaczewski, Młyn Rothera w Bydgoszczy. Badanie dawnego obiektu przemysłowego w kontekście architektury i technologii: Czytamy: "Dzieje bydgoskich młynów związane są z najwcześniejszym okresem rozwoju miasta. W 1346 roku aktem lokacyjnym Kazimierz Wielki nadał Bydgoszczy prawa miejskie. W ramach tego dokumentu zezwolił wójtom na wybudowanie młynów w obrębie miasta lub poza nim 17. Znajdowały się na tzw. Okolu – czyli dzisiejszej Wyspie Młyńskiej, naprzeciwko katedry. Z czasem budowano w okolicy następne młyny – foluszowe, olejowe czy nawet tartak wykorzystujący siłę wody i stąd jeszcze w średniowieczu wyspa otrzymała określenie „Młyńska”18 (ryc. 1)"

40 lat temu UBAWILI mnie archeolodzy kaliscy, który oświadczyli Prasie, że Wszystko Znaleźli Z WYJĄTKIEM MENNICY. Komizm tej deklaracji polega na tym, że Mannica była NA ZAMKU. W Bydgoszczy Mennicą był zaś DONŻON Młynów Rothera. Młyn Rothera jest też ŚMIESZNY, bo nie jest to obiekt Przemysłowy tylko adaptowany na takowy.

Na planie Bydgoszczy z roku 1600 Wyspa Młyńska jest CYTADELĄ. Wcześniej zwano ją OKOŁEM lub Wyspą KATEDRALNĄ a katedrę Bydgoską zburzyli Krzyżacy i Czesi PRZED rokiem 1346 na cegłę dla Królewca i dotychczas nie została odbudowana. Zburzyli też zamek Królewski w Sieradzu zwany PRASKIM, bo budowali go sprowadzeni przez Henryka III Prawego muratorzy prascy, oraz megalityczne mury Płocka na wapno dla Królewca.

W tym świetle to Młyny Rothera, zwane wcześniej KRÓLEWSKIMI, jawią się bydgoskim odpowiednikiem koszar pruskich na cytadeli poznańskiej jako pałacu Pana Oceanów POSEJDONA ??? NIEISTNIEJĄCĄ, bo rozebraną przez Krzyżaków i Czechów katedrę bydgoską identyfikuję jako LILĘ WENEDĘ, która była wzorcem dwukonchowej HAGIA SOPHA jako mauzoleum Eurydyki-EUROPY, choć Lila Weneda była Czwórkonchem. Niemcy, którzy odkryli fundamenty Lili Wenedy zbudowali na tą modłę wrocławską VRATISLAVIĘ tylko o 6 metrów niższą, a ponieważ nie zdążyli WYBRAĆ fundamentów to zapłacili komunistycznym generałom polskim za zbudowanie na tym miejscu Największej Opery na Świecie NOVEJ, bo Ariowie tak Pięknie Śpiewali...

Rother miast zburzyć szachulcowe skrzydła Koszar Polskich zrobił rzecz NIESAMOWITĄ, bo wzmocnił je KONSTRUKCJĄ STALOWĄ, co jest chyba jedynym takim eksperymentem na świecie ??? Krzyżacy nie rozebrali Koszar Polskich, bo Rychtowali Bydgoszcz na STOLICĘ zakonu Najświętszej Marii Panny, na co nie zgodziła się Feudalna Europa.

Z tej racji drewno konstrukcyjne i posadowe Młynów Rothera – bo nie ma tam EGIPSKICH pali Żelbetowych – musi być przebadane DENDROLOGICZNIE przez Szwedów, jak pale pasadowe ZANTYRA nad Nogatem. Bydgoszcz była ATLANTYDĄ Skandynawską i tędy była droga do Raju Skandynawskiego na Dunaju.

Kilkanaście lat temu norweski multimilioner kupił w niemieckim antykwariacie plany SECESYJNEGO PAŁACU CESARSKIEGO na Wałach Chrobrego cycami na zachód, i chciał go zbudować na hotel dla Skandynawów z pobliskiej mariny, co Szwedzi to nazywali CIEPŁYM BAŁTYKIEM. Nie pozwolono mu więc wyniósł się ze swymi Planami chyba do Bydgoszczy? W Bydgoszczy jako Wielkiej Wenecji takich marin można zbudować 10, ale znacznie mądrzejsza byłaby adaptacja Młynów Rothera na hotel dla Skandynawów INACHOS.
 
 
« powrót|drukuj